Zarządzanie

czerwiec 2026

Czego menedżer może nauczyć się od hieny?

Hiena nie ma najlepszej prasy. W kulturze popularnej bywa symbolem tchórzostwa albo cwaniactwa. A jednak w rzeczywistości – szczególnie jeśli spojrzymy na hienę cętkowaną (Crocuta crocuta) – to jedno z najbardziej zorganizowanych, inteligentnych i skutecznych zwierząt afrykańskich ekosystemów.

Jeśli odrzucimy stereotypy, zobaczymy stworzenie o niezwykłej sile, doskonałej współpracy i… kilku cechach, które mogą być dla menedżera przestrogą.

Niezwykle silna struktura społeczna

Hieny cętkowane żyją w klanach, które mogą liczyć nawet kilkadziesiąt osobników. Co ciekawe, to samice dominują w hierarchii, a struktura władzy jest wyraźna, czytelna i respektowana. Każdy zna swoje miejsce.

Lekcja dla menedżera:

Zespół potrzebuje jasnych zasad gry. Nie chodzi o sztywność, ale o klarowność: kto za co odpowiada, kto podejmuje decyzje, gdzie przebiegają granice odpowiedzialności.

W firmach chaos rzadko wynika z braku talentu. Częściej z braku przejrzystości. Hiena pokazuje, że silna struktura nie ogranicza – ona daje poczucie bezpieczeństwa.

Jest jednak bardzo istotny warunek: każdy, od decydentów po wykonawców, zna swoją rolę i wywiązuje się z zadań. Aby struktura była wsparciem, nie ma w niej miejsca na unikanie decyzji lub przenoszenie ich na innych. Aby to działało konieczna jest też weryfikacja skuteczności na każdym poziomie. Jeśli uprawniony i zobowiązany do podejmowania decyzji nie potrafi ich podejmować lub nie ma wystarczających kompetencji, powinien zmienić swoją rolę. W świecie zwierząt są twarde reguły, nie ma miejsca na ambicje i nagrody nieadekwatne do rzeczywistych możliwości. Warto pamiętać o tym również w biznesie.

Inteligencja i zdolność do współpracy

Hieny potrafią planować, rozwiązywać problemy i skutecznie koordynować działania podczas polowania. Wbrew mitowi, nie są wyłącznie padlinożercami – często same organizują złożone akcje łowieckie.

Lekcja dla menedżera:

Największa siła zespołu leży w koordynacji, nie w indywidualnych popisach. Lider powinien budować środowisko, w którym ludzie:

  • wymieniają się informacjami,
  • wspierają się,
  • wiedzą, że wspólny sukces jest ważniejszy niż osobiste ego.

W praktyce oznacza to mniej rywalizacji wewnętrznej, a więcej wspólnej odpowiedzialności za wynik.

W biznesie wprawdzie na krótką metę sprawdza się wewnętrzna rywalizacja, jednak po pewnym czasie wypala zespół. No i nie sprzyja współpracy, gdy każdy gra na swój wynik. Najtrudniej przekonać członków zespołu, że wspólne cele i korzyści są znacznie korzystniejsze dla wszystkich. Jednak wymaga to uważnego podziału uzyskanych korzyści. Tak, jak każdy zna swoja rolę w łowach, tak i zna swój udział w łupach. Mówiąc językiem biznesu: w zespole jasno określone są zasady korzystania z uzyskanych wyników, adekwatnie do wkładu pracy. Nie jest to proste. W tym przypadku wymaga również od lidera jasnego postepowania wobec tych, którzy próbują uzyskać więcej dając mniej… bo tacy też się zawsze znajdą, a brak reakcji na takie zjawiska z reguły osłabia motywację całego zespołu.

Niezwykła odporność i wykorzystanie zasobów

Hieny potrafią strawić niemal wszystko – łącznie z kośćmi. Mają jedne z najsilniejszych szczęk wśród ssaków lądowych. W ekosystemie pełnią rolę „czyścicieli”, wykorzystując to, co dla innych jest odpadem.

Lekcja dla menedżera:

Dojrzała organizacja potrafi wykorzystać to, co inni odrzucają:

  • trudne projekty,
  • zaniedbane rynki,
  • „niewygodnych” klientów.

Odporność i umiejętność adaptacji są dziś kluczowe. Hiena nie czeka na idealne warunki. Działa w realnych.

Warto również zauważyć, że ewolucja kształtuje wybrane cechy pozwalające na przetrwanie. Jednak dzieje się tak w sytuacji, gdy są one wykorzystywane. W świecie zwierząt wynika to z konieczności, natomiast w biznesie jest pewna możliwość wyboru. To menadżer decyduje, czy chcemy wykształcić doskonały kamuflaż i umiejętność ucieczki przed trudnymi warunkami, czy ćwicząc na trudnych przypadkach budujemy mocne kompetencje unikatowe na rynku.

Brutalna walka o pozycję

Hierarchia w klanie hien bywa bezwzględna. Walki o dominację są realne, a pozycja społeczna przekłada się bezpośrednio na dostęp do zasobów.

Ostrzeżenie dla menedżera:

Jeśli w organizacji promuje się wyłącznie wynik, a nie sposób jego osiągania, pojawi się toksyczna rywalizacja. Ludzie zaczną walczyć o status zamiast współpracować.

Silna struktura – tak. Brutalna kultura – nie.

Można czerpać dobre przykłady ze świata zwierzą, nie można przy tym zapominać jednak o różnicach. Cele w świece zwierząt są nastawione na przeżycie i przedłużenie gatunku. Bez miejsca na budowanie relacji i wizerunku w odniesieniu do całej przyrody. W świecie biznesu relacje są bardziej złożone, powinny również uwzględniać zasady relacji społecznych i potrzeby poszczególnych członków zespołu. Nie jest to słabość, lecz budowanie długotrwałych relacji.

Presja grupy i wykluczanie słabszych

W klanach hien jednostki o niższym statusie mają ograniczony dostęp do pożywienia i wsparcia. System działa sprawnie, ale nie jest sprawiedliwy.

Ostrzeżenie dla menedżera:

Jeśli lider pozwoli, by zespół dzielił się na „lepszych” i „gorszych”, szybko straci zaangażowanie części ludzi.

Organizacja, która ignoruje słabszych, traci potencjał.

Dojrzały lider buduje środowisko, w którym nawet osoby mniej doświadczone mają przestrzeń do rozwoju.

I tu również konieczne jest uwzględnienie potrzeb społecznych, które wśród ludzi wykształcają się inaczej niż w świecie zwierząt. Patrząc perspektywicznie: każdy był słabym początkującym pracownikiem i każdy może mieć życiowe trudne chwile. To nie świadczy o kompleksowej słabości, wymaga jednak wsparcia. Podział zysków zależnie od wkładu pracy i zaangażowania buduje zespół, jednak brak możliwości dotyczących zmiany statusu, twardy podział bez wyraźnych podstaw wynikających z zaangażowania, roli i kompetencji wnoszonych do zespołu zdecydowanie będzie destrukcyjny.

Agresywna reputacja

Hieny często przejmują zdobycz innym drapieżnikom. W naturze to skuteczna strategia. Wizerunkowo – katastrofa. Ich reputacja bywa gorsza niż rzeczywistość.

Ostrzeżenie dla menedżera:

Krótkoterminowe „wygrane” kosztem innych działów, procesów, partnerów czy współpracowników mogą przynieść szybki efekt, ale zniszczą zaufanie.

W biznesie reputacja jest walutą. Trudno ją odbudować.

Podobnie trudno pozbyć się reputacji agresywnego gracza w biznesie. Wśród potencjalnych interesariuszy wybierani będziemy przez podobnych sobie. A tu dodatkowo jest zawsze ryzyko, że partner będzie bardziej bezwzględny i agresywny. Wymaga to ciągłej czujności, uważnego formułowania wzajemnych ustaleń i nie pozostawia miejsca na spontaniczna współpracę. A to na dłuższą metę może być powodem coraz większych ograniczeń.

Reputacja agresywnego gracza może również już na wstępie zniechęcać potencjalnych

Co z tego wynika dla lidera?

Hiena to mieszanka:

  • świetnej organizacji,
  • inteligencji i współpracy,
  • odporności i skuteczności,

ale też:

  • bezwzględnej walki o status,
  • presji wewnętrznej,
  • ryzyka reputacyjnego.

Dla menedżera to cenna lekcja:

  • Buduj siłę zespołu, ale pilnuj kultury.
  • Wykorzystuj zasoby, ale nie kosztem ludzi.
  • Twórz strukturę, ale nie system dominacji.

Bo organizacja może być sprawna jak klan hien. Pytanie tylko: „Czy będzie też miejscem, w którym ludzie chcą pracować?”

Jest to świetny przykład, że od każdego można się czegoś nauczyć. Zarówno pozytywne jak i negatywne przykłady mogą być źródłem przydatnych wniosków. Uczymy się naśladując dobre przykłady, ale również unikając powtarzania negatywnie ocenionych praktyk i rozwiązań.

Magdalena Gawarecka, Dariusz J. Łotysz


Powrót do spisu tematów cyklu
Magdalena Gawarecka

Magdalena Gawarecka

MSG Vexillo Systemy Zarządzania

Masz pytania, chcesz się podzielić swoją opinią? Zapraszam do kontaktu.

magda@isoztego.pl
Dariusz J. Łotysz

Dariusz J. Łotysz

Qui non próficit, déficit!

Wspieram ludzi i organizacje w znajdywaniu odpowiedzi na pytanie: "Co zrobić, żeby swoje zrobić, zarobić i się nie narobić.”

Znajdziesz mnie na Linkedin.com

Chcesz być na bieżąco z nowymi wpisami na blogu?